RSS
 

Recenzja herbat Rooibos od Astra

07 sie

Dziś dla odmiany nie gotuję ale recenzuję  2 herbaty, które otrzymałam od Astra – Klub Odkrywców Dobrego Smaku.

 

Najpierw troszkę o tym co to jest herbata Rooibos.

Rooibos  z języka afrikaans: „rooi”, czerwony i „bos”, krzew – czerwonokrzew. Herbata powstaje z liści, które po dojrzeniu i ususzeniu tnie się na drobne, 1-2 milimetrowe kawałki, jest nazywana czerwoną herbatą.  Napar ma specyficzny, miodowy smak. Wyróżnia się łagodnością i brakiem posmaku goryczy. Nie zawiera kofeiny, dlatego może być pity bez ograniczeń przez dzieci oraz przed snem. Zalecany jest także kobietom w ciąży, ponieważ obfituje w żelazo i zapobiega mdłościom. Bogaty jest także w przeciwutleniacze, dzięki czemu ma pozytywny wpływ na układ odpornościowy, obniża ciśnienie krwi, spowalnia proces starzenia i hamuje produkcję komórek nowotworowych. Rooibos goi również swędzące rany i może być używany w formie okładu, a dzięki zawartości kwasów fenolowych korzystnie wpływa na przewód pokarmowy.

źródło: Wikipedia

Rooibos, który otrzymałam do przetestowania to 2 bardzo ciekawe smaki:

watermarked-DSC04109

Sposób przygotowania tej herbaty jest bardzo prosty. Herbatę zalewamy wrzątkiem, parzymy 8-10 minut i gotowe. Można ją podawać zarówno na ciepło jak i na zimno.

Różnorodność smaków herbaty Rooibos:

DSC04110

Skład herbat:

watermarked-DSC04132watermarked-DSC04133

Każda torebka jest zapakowana oddzielnie hermetycznie, co zapobiega uwalnianiu się aromatu.

watermarked-DSC04120

A tak prezentuje się zaparzona herbatka:

watermarked-DSC04121watermarked-DSC04127

Herbatkę prezentowaną przez mnie możecie zakupić w sklepie internetowym.

Wypróbowaną herbatę Rooibos oceniam (w skali od 1 do 10) na 8 punktów. Obie są bardzo smaczne o intensywnym aromacie trawy cytrynowej i mięty, łatwe i szybkie w przygotowaniu. Dla mnie wersja z miętą była smaczniejsza, w sam raz na upalne dni, podawałam ją schłodzoną z lodem, wspaniale odświeża.  Zdecydowanie polecam obydwa smaki.

 

Herbata Rooibos jest mi bardzo dobrze znana, pije ją już od kilku lat, jednak w wersji tradycyjnej tzn. fusiastej. Nie jestem zwolenniczką herbat zapakowanych w papierowe torebki, nie lubię posmaku papieru moczonego w wodzie. Nie przeszkadza mi, że chwilkę trzeba poświęcić aby łyżeczką usunąć fusy. Oto herbatka w tradycyjnej wersji, zawsze piję ją z cytrynką, według mnie wtedy smakuje najlepiej.

watermarked-DSC04135

SMACZNEGO

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii różne

 

Tags: , , ,

Dodaj komentarz